Blog zawiera informacje, zdjęcia, aktualności dotyczące KGW Wyszmontów i nie tylko. Nasz adres mailowy: wyszmontowkgw@gmail.com Odwiedź nasz kanał na YOUTUBE https: www.youtube.com channel UCqBdfHk7hyxfQcB6yGKOlrA Jesteśmy też na GOOGLE+
piątek, 23 maja 2014

 

Białe, czarne, kolorowe

Wszystkie wchodzą nam na głowę

Nawet chude, usmarkane

To najbardziej są kochane


Biega, krzyczy, hałasuje

Bardzo często coś zepsuje

Coś potłucze, pozalewa

Mama trochę się pogniewa

Czasem klapsem potraktuje


Lecz za chwilę wycałuje

A pociecha ukochana

Już się drapie na kolana

Mocno sie do mamy tuli

I już prosi luli, luli

Jutro znów jest kawął trzpiota

I za futro szarpie kota

Bo dzieciństwo fajna sprawa 


Ale kończy się zabawa

Szkoła woła, szkoła wzywa

Już na buzi minka krzywa

Już się nie da poharcować

Trzeba lekcje przygotować


Gdy się skończą warkoczyki

Podbiera ci kosmetyki

Patrzysz na to smutnym wzrokiem

Panna rośnie ci pod bokiem

A chciałoby się jeszcze troszkę

Na kolana wziąć pieszczoszkę


U chłopaka puch pod nosem

A już chciałby szastać groszem

Kupić colę, stawiać lody

Każdy z nas był kiedyś młody 

Wnet się zacznie dyskoteka

Jeszcze ktoś przed domem czeka

Mamie chce wyskoczyć serce 

Cała czuje się w rozterce


Czy nic złego się nie stanie  

Czy powróci na śniadanie

Czy sympatia nie wcześnie

A dlaczego wzdycha we śnie

Lecz niestety próżne żale

Czasu się nie cofnie wcale 

Pójdzie dziecko w swoja stronę

Znajdzie męża, znajdzie żonę

Wcześniej może wyższe studia

Choć wydatków bez dna studnia

Lecz to wszystko bez znaczenia


Szczęście dziecka i marzenia

Niech go spotka szczęścia pełnia

Niech marzenia swoje spełnia

Niech ma w szkole dużo piątek

I dobry życia początek 

  

URWISEK

Biega,krzyczy, hałasuje

Jakimś kijem wymachuje

Rzuca piłką, strzela z łuku

Wkoło pełno wrzasku, huku

Szuka swego płaszcza wszędzie


Zaraz z niego Zorro będzie

Weźmie szpadę, maskę włoży

I wszystkich wrogów położy

Bo Zorro to idol jego

Musi zrobić coś dobrego

Lecz za chwilę pomysł nowy

Właśnie przyszedł mu do głowy


Teraz stanie się Tarzanem

Będzie wszystkich zwierząt panem

W małpę chce zamienić kota

A z psa zrobiłby kojota

Gęsi, kaczki i kuraki

To są wszystko z dżungli ptaki

A on bardzo tym przejęty

Biega wkoło jak zaklęty

Gdy się znudził, zrobił minę


Teraz chce być Indianinem 

Do pokoju swego rusza

Poszukuje pióropusza

Buzia farbką umazana

Od rana umorusana

Jeszcze tylko łuk i strzały

I Indianin doskonały

Jeszcze dziś nie strzelał z procy

A ma jeszcze tyle mocy

Wtem brzęknęła zbita szyba

Będzie kara, pasy chyba

Ale on już jest za cwany

Wpada do dom zapłakany

Próbuje pytać nieśmiało

Co właściwie tam się stało


I nie powie nic nikomu

Dobrze, że jest babcia w domu 

Bo wnusio taki malusi 

 I wyszaleć gdzieś się musi

Kiedy do kolacji siada

Mamie wszystko opowiada

Z całego dnia przygody swoje

z kim i jakie stoczył boje

Mama wszystko wysłuchała


I syneczka przytulała

Bo po całodziennej męce

Leciał już całkiem przez ręce

Czyściutkiego, umytego

Włożyła do łóżka jego

A maluszek rozespany

Wymachuje wciąż piąstkami

I nogami pedałuje

Bo we śnie dalej wędruje.

H.D.


 

17:19, kgwwyszmontow
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6